Szacuje się, że w Wielkiej Brytanii co tydzień 1500 osób występuje z kościoła. Chociaż przeszło połowa ludności podaje się za chrześcijan, tylko jakieś 10 procent regularnie uczęszcza na nabożeństwa. Dlaczego? Kościoły w Wielkiej Brytanii „są często oskarżane o brak kontaktu z rzeczywistością, nieprzystępność i zanudzanie” — twierdzi duchowny Steve Chalk. Pragnąc „zachęcić ludzi do powrotu na łono kościoła”, arcybiskup Canterbury z arcybiskupem Westminsteru „poparli akcję, w wyniku której kościoły mają się stać przyjaźniejsze, bardziej zaangażowane i zdolne zagrzać do czynu” — poinformowała gazeta BBC News. Kościoły wyznaczyły sobie „10 praktycznych celów” i mają nadzieję, że uda im się je osiągnąć do 2 stycznia 2000 roku. Oto niektóre z zadań: „Sprawimy, że będziecie czuć się mile widziani; wytworzymy serdeczny, rodzinny nastrój; dopilnujemy, żebyście mogli wyraźnie słyszeć; (…) pomożemy wam znaleźć odpowiedzi na najistotniejsze pytania; (…) postaramy się, byście przychodząc do nas, otrzymywali nie tylko pomoc, lecz również bodziec do działania”.